• Wpisów:245
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:37
  • Licznik odwiedzin:19 932 / 2127 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam na imię Alice, chodzę do pierwszej klasy gimnazjum. Bardzo się bałam zacząć wszystko od nowa, w nowej szkole, ale szybko się w niej odnalazłam, mam przyjaciółki, również kolegów. Szkoła jest duża, ale łatwo wszystko znaleźć, wystarczyło trochę czasu. Lekcje … hm trudne, ale jak to w gimnazjum, nie chcę się nikomu uczyć. Jest już koniec pierwszego półrocza, ale końcówka jest nieciekawa. Jak wspomniałam, mam kolegów, właściwie to kolegę, którego bardzo lubię. W sensie lubię, lubię. Nie wiem, kiedy się to stało, po prostu mnie oczarował. Urodą nie grzeszy, polubiłam go za charakter. Codziennie ze sobą pisaliśmy, rozmawialiśmy, czasem też kłóciliśmy, ale bardziej żartobliwie. Na początku naszej znajomości, strasznie mnie lubił, chodził za mną wszędzie, a ja nic, nic nie czułam. Każdy mówił, że się po prostu we mnie zakochał, a ja byłam sobą i nie zważałam na opinię innych. Niestety, trafiło to mnie. Zrobiłam się dziwna, zaczęłam go wkurzać, robiłam wszystko, aby nic nie zobaczył, przez to mnie lubił, ale mniej. Pisaliśmy ze sobą na gg, wtedy się o tym dowiedziałam, po prostu się rozkleiłam, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Wszystko popsułam. No ale jakoś się nam ułożyło w przyjaźni, chociaż po pewnej rozmowie dowiedziałam się, że zmienia szkołę, przeprowadza się do Lotynia, akurat byłam wtedy z koleżanką w domu, prawie się popłakałam. Nie chciało mi się w to wierzyć, chciał znać powód, dlaczego go zatrzymuję, pytał się ile ma wyrazów ten powód, powiedziałam prawdę, że dwie, następne pytanie mnie zaciekawiło, mianowicie, na jaką literę jest ten powód? Nie wiedziałam co odpisać, po chwili dźwięk wiadomości: K ? Wtedy już wiedziałam, że wie wszystko, ja natomiast zaprzeczałam, ale on poszedł sobie, jakby nie chciał znać ‘’prawdy’’. Cóż jakoś to przeżyłam, w końcu powiedziałam mu w szkole tą ni by prawdę. Nie uwierzył mi, wtedy załamałam się, myślałam, że całe moje życie runie. Tak się nie stało, dowiedziałam się, że zostaje na stałe w tej szkole, zrobił to dla mnie, ale to nie było najlepsze, wyznał mi, co tak naprawdę czuje. Czuł to co ja, nie wiedziałam, co zrobić w tej sytuacji, powiedziałam tylko, ze to słodkie i go przytuliłam, a on to odwzajemnił. Prawie się popłakałam, zrobił to w dzień po rozmowie na gg, dokładnie dwudziestego grudnia, dwa tysiące dwunastego roku. Ta data, wiele dla mnie znaczyła, chociaż nie chciałam z nim być. Bałam się zmian, jakie nadejdą, ale kiedy mnie o to poprosił, w Wigilię, zgodziłam się bez wahania, wszystko nam się układało, a relacje z przyjaciółką zostały bez zmian. Niepotrzebnie się bałam. Oczywiście, nie byliśmy para, która mówi sobie ‘’misiaczku, koteczku, kochanie’’ tylko po prostu po imieniu, przytulaliśmy się i całowaliśmy, w końcu to dopiero gimnazjum. Również nie robiliśmy wszystkiego razem, nadal robiłam te rzeczy, które robiłam z przyjaciółką, czasem tylko bawiliśmy się we trójkę. Oceny w szkole ? Bez zmian, mimo, że wreszcie byłam szczęśliwa, uczyłam się dobrze, wtedy nie obchodziła mnie moja rodzica, która miała mnie w dupie, tylko te osoby, którym naprawdę na mnie zależało. Cieszyłam się, z najmniejszych rzeczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przedstawiam Wam bohaterów tej historii.
Kasia i Tomek - znają się od jakichś dwóch tygodni.
Ona chce za niego wyjść, już planuje wesele.
Jego zamiary co do niej są inne zupełnie.
Miał swój plan, więc pewnego razu
zabrał ją na romantyczny spacer do lasu.
Opowiadał jej, że jego hobby to poezja
a wzrokiem szukał gałęzi, która wytrzyma jej ciężar.
Mówił, że będzie przy niej zawsze stał jak Anioł Stróż.
W tym samym momencie z kieszeni wyciągnął nóż.
Najpierw w korze drzewa wygrawerował serce,
potem podciął jej gardło jednym pociągnięciem.
Na wybranej gałęzi powiesił ją za nogi
z uniesieniem oglądając jak spływają z niej soki.
Było tak pięknie, że nie chciał nigdy stamtąd iść.
W promieniach słońca wyglądała jak uschnięty liść.

Spotkali się w kinie, on chodził tam często.
Lubił w ciemności planować kolejne morderstwo.
Ona chodziła tam dla zabicia samotności.
Teraz razem oglądają te filmy o miłości.
Nie wiedziała że dziś szykuje dla niej tragedię.
Właśnie wrócili z seansu "Życie jest piękne".
Poszli do niego, usiedli przy lampce wina.
Nie miał poczucia winy kiedy nadeszła ta chwila.
Mówił, że ją kocha i że jej to udowodni.
Ona zobaczyła w jego rękach narzędzie zbrodni.
Potem zaraz wrzask, wołanie litości.
Młotek, zamach, trzask łamanych kości.
Jak mantrę powtarzał rytmiczne uderzenia.
Wśród fontanny krwi przeżywał chwile uniesienia.
Spojrzał na swe dzieło, poczuł przypływ radości.
Ona z kolejnej kochanki zmieniła się w worek kości.
 

 
Jakbyście zauważyli ostatni wpis dodany jest prywatny, czyli tylko dla mnie. Jest to wiadomość do ojca, wyślę mu ją w Wigilię. Opublikowana zostanie 24 grudnia. A jak w szkole ? Dobrze, zostałam przeproszona, poprzytulana i ... zraniona, głównie dostałam gumkami i mi ręka spuchła, ale luz. Żyję. no to tyle, uczę się Niemca.
Wünsche Ich Euch allen Gute
Zufriedenheit , Gesundheit, viele Geschenke
unter dem Weihnaohtsbaun und gute Noteu in der Schule
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie to, żebym chciała Ci psuć Święta, ale miałeś ostatnio szansę, by pokazać, że Ci na mnie zależy, nie przyjechałeś, nic nie zrobiłeś, aby to udowodnić, trudno. Dla mnie jest wszystko jasne. Nara.
 

 

Jeden dzień, bez problemów, czy aż tak wiele żądam ?!
 

 
Ach, nudy, moje myśli są zapełnione tylko nim, ale pocieszam się tym, że kiedyś to minie, na pewno, a przynajmniej mam taką nadzieje. Najgorsze jest to, że chodzę z nim do klasy, że mnie liże, przytula, zaczepia, maca,mówi do mnie. Wszystko jest najgorsze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No rozmowa się potoczyła dalej, ale skończyła na tym, że się poblokowaliśmy, w szkole normalnie gadamy, ale tak się już zrobiło. Smutno mi, bo napisał do mnie, ale mnie przy kompie nie było i znów ta sama sytuacja. Ale może dzięki tej przerwie świątecznej i tym blokowaniu, w minimalnej części się odbujam. Ogólnie dzień minął bardzo sympatycznie, bo z nim i Natalią ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jejku, ile ja bym dała, aby był już koniec świata, przynajmniej tylko dla mnie.
 

 
No i stało się ... napisał, ale jakieś dwa zdania i nic. Jprd. smutno mi, ale zawsze coś. Może jeszcze coś napisze...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chyba muszę zacząć ćpać, męczę się byciem pesymistką
  • awatar Gość: After getting more than 10000 visitors/day to my website I thought your listentomyheart.pinger.pl website also need unstoppable flow of traffic... Use this BRAND NEW software and get all the traffic for your website you will ever need ... = = > > http://get-huge-autopilot-traffic.com In testing phase it generated 867,981 visitors and $540,340. Then another $86,299.13 in 90 days to be exact. That's $958.88 a day!! And all it took was 10 minutes to set up and run. But how does it work?? You just configure the system, click the mouse button a few times, activate the software, copy and paste a few links and you're done!! Click the link BELOW as you're about to witness a software that could be a MAJOR turning point to your success. = = > > http://get-huge-autopilot-traffic.com Best regards Your friend Ella
  • awatar Gość: After getting more than 10000 visitors/day to my website I thought your listentomyheart.pinger.pl website also need unstoppable flow of traffic... Use this BRAND NEW software and get all the traffic for your website you will ever need ... = = > > http://massive-auto-traffic.com In testing phase it generated 867,981 visitors and $540,340. Then another $86,299.13 in 90 days to be exact. That's $958.88 a day!! And all it took was 10 minutes to set up and run. But how does it work?? You just configure the system, click the mouse button a few times, activate the software, copy and paste a few links and you're done!! Click the link BELOW as you're about to witness a software that could be a MAJOR turning point to your success. = = > > http://massive-auto-traffic.com Best regards Your friend Sophia
  • awatar Gość: I just found a new program that shows you how to make $3000 a month online just by answering simple surveys. ** Without selling ** Without any computer skills ** Without a lot of spare time ** WITHOUT ANY INTERNET MARKETING... ...interested to find out what it is? Get all the Information HERE!! http://money-with-surveys.com/start.html Sincerely, Linda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Ubrała Jego bluzę, którą aktualnie jej pożyczył i bez
słowa wyszła z domu. Mimo, że był środek nocy, miała
potrzebę przejścia się na spacer. Wychodząc z domu założyła
słuchawki i puściła muzykę na full. Zarzuciła kaptur na
głowę i ruszyła. Po godzinie usiadła pod drzewem
i zaczęła płakać, a gdy włożyła ręce do kieszeni
znalazła fajkę i zapalniczkę. Zapaliła,
to był jej pierwszy papieros w życiu. Dusiła się, ale nie
miała zamiaru się poddać. Wstała, otarła łzy rękawem
i ruszyła w stronę Jego domu. Było koło 2 w nocy.
Zadzwoniła do Niego, nie spał.
Kazała mu wyjść z domu, wyszedł. Zdjęła bluzę,
rzuciła ją na ziemię. Powiedziała : - nawet nie wiesz jak
spierdoliłeś mi życie. Odwróciła się, a on złapał ją za
rękę, przyciągnął do Ciebie i zaczął namiętnie całować.
 

 
Ta, nudy ogólnie. Mam nadzieję, że wejdzie na gg, napiszę do mnie, ale nadzieja matką głupich. Napisałam do ojca, żeby mi ładowarkę wysłał do tel. bo kur. dwóch godzin nie wytrzymuje bez ładowania, chyba trzeba baterię kupić, a z kasą teraz kiepsko, bo kupiłam sobie dzisiaj buty i spodnie, znaczy ciocia mi zamówiła na allegro. No i niedługo święta, trzeba będzie się wybrać do sklepu. Jesli chodzi o kolczyk pod wargą to decyzja jeszcze nie podjęta, ale zniechęciłam się, bo będę musiała mieć robiony kolczyk w salonie tatuaży, a tam niemiło jest, no ale cóż. Koszt? 100 zł, bo ta pani co mi robiła w nosie kolczyka za 25 zł, to nie robi gdzie indziej. No teraz sie zastanawiam nad tym kolczykiem w nosie, bo to się chyba spawa ten kolczyk i wg na niemiecki bym musiała ściągać, a to łatwe nie jest. No nie wiem, zastanawiam sie nad wszystkim, jeszcze występ, święta, a no i ojciec, wg kryzys jest.
 

 
Dzisiejszy dzień no całkiem fajny, kuzyn do mnie przyszedł. A teraz się nudzę, akurat czas znalazłam na pisanie. Nie myślałam o S., co jest dziwne, pisałam z nim ostatnio w piątek. No i to tyle, mam obiad.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
...i już nigdy nie wchodź na to konto.
  • awatar Gość: http://www.microgiving.com/profile/cipro cipro and milk http://www.microgiving.com/profile/amoxicillin can you order amoxicillin online http://www.xing.com/profile/Danka_Clar online drugstore international shipping http://www.microgiving.com/profile/pharmacy universal drugstore online http://www.microgiving.com/profile/tadacip online drugstore toronto http://www.microgiving.com/profile/apothecary online pharmacy ed http://www.microgiving.com/profile/kaufen-cialis online pharmacy usa http://www.freewebs.com/tadalafil-kaufen/ 24 7 online pharmacy http://www.freewebs.com/apotheke-pille/ online drugstore in australia
  • awatar Pasionatka*-*: @Życie jak z koszmaru ♥: : )
  • awatar Życie jak z koszmaru ♥: @MerryChristmas..?: no ale nie ty xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie powiedziałam mamie o Sebie, wie tylko że się lubimy, w końcu to nie jej sprawa, jak płakałam to też nie przy niej, nie chciałam żeby wiedziała. Myśli, że u mnie wszystko gra, chociaż czasami płaczę na jej oczach, ona się pyta co się stało, a ja że płaczę od tak, wierzy, pewnie dlatego, że nie chce się zamartwiać, ja też nie chcę tego dla niej.
 

 
Mama zastanowi się nad kolczykiem pod wargą ! Cieszę się i to bardzo, bo od dawna chcę mieć taki kolczyk, a na święta dostanę nowy kolczyk do nosa, nie wiem dokładnie jak się taki nazywa, ale to jest taka spiralka, czy coś, mega to wygląda. Ciekawe jakby nauczyciele zareagowali na te kolczyki, bo to za bardzo dozwolone nie jest, a na kolczyk w nosie wychowawczyni zgodziła się, ponieważ jest mały, a będzie duży. No mniejsza z nimi, to moja twarz. Jeśli chodzi o ból, to się nie przejmuje, bo jestem silna, ale ciekawe ile będzie mi się to goiło, nie chcę tak jak z kolczykiem, bo z bólu płakałam a goiło mi się miesiąc, ech trudno damy radę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Z tym nieprzeklinaniem nie wyszło, teraz postanowiłam sobie, że w tym tygodniu będę radosna i niczym się nie będę przejmowała, chociaż to nie będzie takie łatwe, skoro będę myślała o tacie i o Sebie, w końcu będę go widziała do piątku. Może ta przerwa świąteczna sprawi, że będę obojętna, mniej mi będzie na nim zależało,a le boję się, że będzie do mnie pisał, to będzie najgorsze i najlepsze.
 

 
Wczoraj dostałam wiadomość od Brajana, napisał tylko buźkę, no ale wiem, że nic mu nie jest, nie siedzi w pace i że żyje, czasu pewnie nie miał, ale na pewno kiedyś znajdzie, mam taką cichą nadzieje.
 

 
Ta sytuacja, która miała miejsce w piątek jest najlepsza. Wtedy chciałam mu powiedzieć, że go bardzo nie lubię, że go kocham i że mi na nim zależy, niestety, bałam się i od razu bez wahań powiedziałam, że go tylko lubię. Chciałabym dać mu jakiś znak, ale nie wiem jak i się troszkę boję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ech, no wstałam po czternastej, bo to Ja. Ogólnie dzień ... nudny. Słucham muzyki, nawet pisać nie ma z kim. Myślę o ... nim, niestety, cały czas, chociaż sen o nim nie był, w sumie nie pamiętam o czym był, na pewno nie o nim. Mam takie zadanie po świętach. Napiszę mojemu tacie, że miał ostatnią szansę, na to aby pokazać, że mu na mnie zależy. Mama go zapraszała, ja, jeśli tej okazji nie wykorzysta, będę miała go gdzieś, chociaż to trudne.
 

 

Jaki jest sens mojego życia
Gdy tyle rzeczy jest w nim do ukrycia
Gdy w głowie same pragnienia marzenia
Lecz tylko takie nie do spełnienia
Jaki jest sens mojego życia
Gdy tyle rzeczy jest w nim do ukrycia
Gdy w głowie same pragnienia marzenia
Lecz tylko takie nie do spełnienia
 

 

Aww

Dzisiaj było mega, gdyby nie to, że przyjaciółka była smutna, przez jednego pedałka. No więc przeprowadziłam z Sebą fajną rozmowę, zapytał czy go lubię, no kiwnęłam głową , po chili czy bardzo go lubię, ja że tak, a on że mnie też, jeju miałam prawie łzy w oczach, bo wspomniało mi się to, że przez niego płakałam. Grr.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›